Wyszukiwarka
Liczba elementów: 36
Śląskie Wesołe Miasteczko położone jest na terenie chorzowskiego Parku Śląskiego, przy Placu Atrakcji. Funkcjonuje od ponad półwiecza - dokładnie od 1959 roku. Zajmuje powierzchnię 26 hektarów, co czyni je największym tego typu obiektem w Polsce. Na terenie Miasteczka działa kilkadziesiąt urządzeń i miejsc do zabawy oraz całe zaplecze gastronomiczne. Na niezapomniane przeżycia i dobrą zabawę mogą liczyć tu osoby w każdym wieku - zarówno dorośli, jak i dzieci. Jest tutaj wszystko, czego szuka się w lunaparku z prawdziwego zdarzenia – karuzele, kolejki górskie, pałace strachu, beczki śmiechu, obiekty wodne itd. Liczne atrakcje podzielono na trzy kategorie: przeznaczone dla najmłodszych, rodzinne i ekstremalne. Niezmiennie od lat najpopularniejsze są karuzele rodzinne: Gwiazda Duża (diabelski młyn o średnicy 40 m) i Samoloty Duże (o wysokości 30 m), ześlizg do wody (zjazd z 16-metrowej wieży do basenu), przejażdżka elektrycznymi pojazdami, tzw. Skoterami i podróż przez Smoczą Jamę. Zwolennicy ekstremalnych doznań mogą skorzystać m.in. z Rollercoastera Tornado (w kraju jedyny z podwójną pętlą), kosmicznych karuzel Apollo 2000 i Enterprise oraz wirujących - Baleriny i Tagady. W Wesołym Miasteczku jest też moc atrakcji dla dzieci - zarówno dla tych najmłodszych, jak i starszych. Są bajecznie kolorowe karuzele, dmuchane zabawki, suche baseny, przejażdżki skuoterami, statkami, samochodami i łódkami, a obok Beczka Śmiechu i Pałac Sensacji. Śląskie Wesołe Miasteczko odwiedza rocznie prawie 200 tysięcy osób.
Zakon Cystersów powstał we Francji w XI wieku, w oparciu o regułę świętego Benedykta. Oznacza to, że mnisi prowadzą życie monastyczne, oparte na modlitwie i pracy własnych rąk. W średniowieczu Cystersi szybko zdobyli uznanie jako świetni organizatorzy oraz krzewiciele wszelkich usprawnień w rolnictwie i rzemiośle. Byli więc pożądani przez królów i książąt, w których rękach pozostawały olbrzymie, niezagospodarowane obszary lasów i łąk. Na ziemie polskie Cystersi zostali sprowadzeni już w połowie XII wieku. Jednym z pierwszych miejsc, które wybrali, był małopolski Jędrzejów. I właśnie stamtąd trafili do doliny rzeki Rudy. W 1252 roku rozpoczęli budowę obiektów klasztornych, w których zamieszkali trzy lata później. Fundatorem całego przedsięwzięcia był książę Władysław Opolski. Mnisi zabrali się ostro do pracy. Wkrótce założyli od podstaw wiele wsi. Uprawiali ziemię, utrzymywali stawy i browar, zajmowali się bartnictwem, produkcją węgla drzewnego i smoły, a nawet kuźnictwem. W 1747 roku w Stodołach uruchomili pierwszy na Górnym Śląsku wielki piec opalany węglem! Na początku XIX wieku klasztor przejęło państwo pruskie. Po kilku latach majętność trafiła w ręce przedstawicieli rodu Hohenlohe-Waldenburg-Schillingfürst. To oni przekształcili pałac opacki w książęcy i zaplanowali park. Co pozostało z pracy Cystersów do dnia dzisiejszego? Przede wszystkim zespół klasztorno-pałacowy, składający się z bazyliki, średniowiecznych zabudowań klasztornych oraz barokowego pałacu. Pierwotnie kościół miał charakter romańsko-gotycki. Zbudowano go na planie krzyża łacińskiego, z nawą główną wyższą od naw bocznych. Charakterystyczny był brak wież. W XVII i XVIII wieku kościół przebudowano w stylu barokowym. Spośród trzech kaplic najcenniejsza jest Najświętszej Marii Panny, XVIII-wieczna, z cudownym wizerunkiem Madonny. W kościele warto zwrócić uwagę na cenne obrazy Michaela Willmanna i Ignaza Raaba. Do świątyni przylegają zabudowania klasztoru. Pierwotnie gotyckie, później przybrały formę barokową. Ujęte w czworobok tworzą malowniczy, otoczony krużgankami wirydarz (ogród). Na przełomie XVII i XVIII wieku zespół uzupełniono o budynki barokowego pałacu opackiego, z własnym dziedzińcem i bramą otwieraną w stronę malowniczego stawu. Pocysterskie zabytki otacza piękny, 95-hektarowy park typu angielskiego. Poprowadzono po nim trzy dendrologiczne ścieżki edukacyjne. Rudy leżą na w centrum Parku Krajobrazowego Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich. W malowniczej okolicy pozostało wiele pamiątek związanych z działalnością Cystersów. Same Rudy są jednym z elementów Europejskiego Szlaku Cysterskiego. Przecinają je ponadto znakowane szlaki turystyki pieszej i rowerowej.
Zakon Cystersów powstał we Francji w XI wieku, w oparciu o regułę świętego Benedykta. Oznacza to, że mnisi prowadzą życie monastyczne, oparte na modlitwie i pracy własnych rąk. W średniowieczu Cystersi szybko zdobyli uznanie jako świetni organizatorzy oraz krzewiciele wszelkich usprawnień w rolnictwie i rzemiośle. Byli więc pożądani przez królów i książąt, w których rękach pozostawały olbrzymie, niezagospodarowane obszary lasów i łąk. Na ziemie polskie Cystersi zostali sprowadzeni już w połowie XII wieku. Jednym z pierwszych miejsc, które wybrali, był małopolski Jędrzejów. I właśnie stamtąd trafili do doliny rzeki Rudy. W 1252 roku rozpoczęli budowę obiektów klasztornych, w których zamieszkali trzy lata później. Fundatorem całego przedsięwzięcia był książę Władysław Opolski. Mnisi zabrali się ostro do pracy. Wkrótce założyli od podstaw wiele wsi. Uprawiali ziemię, utrzymywali stawy i browar, zajmowali się bartnictwem, produkcją węgla drzewnego i smoły, a nawet kuźnictwem. W 1747 roku w Stodołach uruchomili pierwszy na Górnym Śląsku wielki piec opalany węglem! Na początku XIX wieku klasztor przejęło państwo pruskie. Po kilku latach majętność trafiła w ręce przedstawicieli rodu Hohenlohe-Waldenburg-Schillingfürst. To oni przekształcili pałac opacki w książęcy i zaplanowali park. Co pozostało z pracy Cystersów do dnia dzisiejszego? Przede wszystkim zespół klasztorno-pałacowy, składający się z bazyliki, średniowiecznych zabudowań klasztornych oraz barokowego pałacu. Pierwotnie kościół miał charakter romańsko-gotycki. Zbudowano go na planie krzyża łacińskiego, z nawą główną wyższą od naw bocznych. Charakterystyczny był brak wież. W XVII i XVIII wieku kościół przebudowano w stylu barokowym. Spośród trzech kaplic najcenniejsza jest Najświętszej Marii Panny, XVIII-wieczna, z cudownym wizerunkiem Madonny. W kościele warto zwrócić uwagę na cenne obrazy Michaela Willmanna i Ignaza Raaba. Do świątyni przylegają zabudowania klasztoru. Pierwotnie gotyckie, później przybrały formę barokową. Ujęte w czworobok tworzą malowniczy, otoczony krużgankami wirydarz (ogród). Na przełomie XVII i XVIII wieku zespół uzupełniono o budynki barokowego pałacu opackiego, z własnym dziedzińcem i bramą otwieraną w stronę malowniczego stawu. Pocysterskie zabytki otacza piękny, 95-hektarowy park typu angielskiego. Poprowadzono po nim trzy dendrologiczne ścieżki edukacyjne. Rudy leżą na w centrum Parku Krajobrazowego Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich. W malowniczej okolicy pozostało wiele pamiątek związanych z działalnością Cystersów. Same Rudy są jednym z elementów Europejskiego Szlaku Cysterskiego. Przecinają je ponadto znakowane szlaki turystyki pieszej i rowerowej.
Po podziale Śląska w wyniku plebiscytu i powstań, wielu Niemców wyemigrowało z terenów przyznanych Polsce. Osiedlali się w dużej liczbie w miastach przygranicznych, w tym w Zabrzu. Z myślą między innymi o nich powstały więc nowe osiedla, np. św. Józefa czy GAGFA. W krótkim czasie wznoszono też nowe kościoły. Zabrzańskie Stowarzyszenie Budowy Kościoła Świętego Józefa zostało założone w 1930 roku. Po zebraniu środków finansowych, zwróciło się do architekta Dominikusa Boehma, profesora Koelner Werkschulen w Kolonii, z propozycją przygotowania przez niego projektu nowej świątyni. Boehm był uznawany za specjalistę od budownictwa sakralnego - miał już wówczas na koncie ciekawe kościoły, na przykład św. Józefa w Offenbach, Chrystusa Króla w Bischofsheim czy Stella Maris w Norderney. Gmach kościoła św. Józefa był gotowy już w grudniu 1931, a w następnym roku miała miejsce uroczystość konsekracji. Zbudowano go z cegły (o różnych odcieniach, co uzyskano poprzez różne czasy ich wypalania) na planie prostokąta, zaokrąglonego jednak od strony prezbiterium. Od wschodu dostawiono niewiele wyższą wieżę o kwadratowej podstawie. Główne wejście do świątyni znajduje się między dwiema kolejnymi, wysokimi wieżami bez hełmów, które spinają wielokondygnacyjne arkady – aż po szczyty. Wnętrze jest bardzo przestronne, z szeroką nawą główną i wąskimi bocznymi. Wyraźnie podkreślone jest znaczenie prezbiterium, wyniesionego ponad powierzchnię posadzki nawy. Interesujący jest kasetonowy strop. Światło do wnętrza wpada przez wąskie, zwieńczone półkoliście okna oraz nawiązujące do gotyku rozety. Dominikus Boehm zaprojektował także trzy witraże, chrzcielnicę i ambonę. Twórca świątyni nadał jej elementom wiele symbolicznych znaczeń, które warto dostrzec i rozszyfrować.
Parafia w Żorach jest starsza niż miasto, istniała bowiem, gdy Żory były jeszcze wsią. Budowę kościoła parafialnego datuje się na przełom XIII i XIV wieku. W późniejszym czasie kościołem parafialnym stał się kościół świętych Filipa i Jakuba. Budowla ta, wielokrotnie przebudowywana, zaczęła powstawać pod koniec XIV wieku. Być może całość lub jakąś jej część wzniesiono po roku 1583. W czasach reformacji została przejęta przez luteranów, a kapłani katoliccy nie mogli sprawować obowiązków i opuścili miasto. W r. 1629 świątynia wróciła w ręce katolików. W połowie XVII w. do dotychczasowych trzech dzwonów dodano trzeci „Filip i Jakub”. Druga połowa XVII w. oraz początek XVIII okazały się dla Żor tragiczne. W dwóch wielkich pożarach, z których jeden niemal doszczętnie spalił miasto, ucierpiał także kościół. Podczas pożaru w 1661 roku w palącym się kościele runęło sklepienie, a dzwony uległy stopieniu. Odbudowa objęła dwa etapy, za dwóch kolejnych proboszczów, Hallatscha i Mansena. Bryła zrekonstruowanego kościoła różniła się znacznie od starej. Ustawiono także nowy ołtarz, ufundowano organy, odbudowano ołtarze boczne. Drugi pożar w 1702 r. strawił dach i wierzchołek wieży. Kilkakrotnie w kościół uderzały pioruny. W latach międzywojennych kościół znalazł się w rejestrze zabytków. Zniszczony mocno w czasie II wojny, odbudowany został w latach 1946-1950. Trzynawowa budowla o długości 26,5 i wysokości 12 m posiada sklepienie podparte sześcioma filarami. Wewnątrz znajduje się cenne wyposażenie: obrazy, rzeźby i sprzęty. W prezbiterium zobaczymy obraz Matki Bożej Miłosierdzia pochodzący z 1690 roku. Obecny wystrój zaprojektował Zbigniew Wzorek, architekt z Krakowa. Od południa do budowli przylega okrągła, nakryta kopułą kaplica Matki Bożej, ukończona w roku 1690. Wewnątrz znajdują się epitafia pochowanych w podziemiach: burmistrza Wacława Linka, fundatora kaplicy i jego żony Justyny. Obok kościoła stoi wzniesiony w XVII w. krzyż Bożej Męki. W pierwszej połowie XIX w. przy kościele powstał cmentarz, na którym znajduje się zabytkowy krzyż pokutny.
Zakon Cystersów powstał we Francji w XI wieku, w oparciu o regułę świętego Benedykta. Oznacza to, że mnisi prowadzą życie monastyczne, oparte na modlitwie i pracy własnych rąk. W średniowieczu Cystersi szybko zdobyli uznanie jako świetni organizatorzy oraz krzewiciele wszelkich usprawnień w rolnictwie i rzemiośle. Byli więc pożądani przez królów i książąt, w których rękach pozostawały olbrzymie, niezagospodarowane obszary lasów i łąk. Na ziemie polskie Cystersi zostali sprowadzeni już w połowie XII wieku. Jednym z pierwszych miejsc, które wybrali, był małopolski Jędrzejów. I właśnie stamtąd trafili do doliny rzeki Rudy. W 1252 roku rozpoczęli budowę obiektów klasztornych, w których zamieszkali trzy lata później. Fundatorem całego przedsięwzięcia był książę Władysław Opolski. Mnisi zabrali się ostro do pracy. Wkrótce założyli od podstaw wiele wsi. Uprawiali ziemię, utrzymywali stawy i browar, zajmowali się bartnictwem, produkcją węgla drzewnego i smoły, a nawet kuźnictwem. W 1747 roku w Stodołach uruchomili pierwszy na Górnym Śląsku wielki piec opalany węglem! Na początku XIX wieku klasztor przejęło państwo pruskie. Po kilku latach majętność trafiła w ręce przedstawicieli rodu Hohenlohe-Waldenburg-Schillingfürst. To oni przekształcili pałac opacki w książęcy i zaplanowali park. Co pozostało z pracy Cystersów do dnia dzisiejszego? Przede wszystkim zespół klasztorno-pałacowy, składający się z bazyliki, średniowiecznych zabudowań klasztornych oraz barokowego pałacu. Pierwotnie kościół miał charakter romańsko-gotycki. Zbudowano go na planie krzyża łacińskiego, z nawą główną wyższą od naw bocznych. Charakterystyczny był brak wież. W XVII i XVIII wieku kościół przebudowano w stylu barokowym. Spośród trzech kaplic najcenniejsza jest Najświętszej Marii Panny, XVIII-wieczna, z cudownym wizerunkiem Madonny. W kościele warto zwrócić uwagę na cenne obrazy Michaela Willmanna i Ignaza Raaba. Do świątyni przylegają zabudowania klasztoru. Pierwotnie gotyckie, później przybrały formę barokową. Ujęte w czworobok tworzą malowniczy, otoczony krużgankami wirydarz (ogród). Na przełomie XVII i XVIII wieku zespół uzupełniono o budynki barokowego pałacu opackiego, z własnym dziedzińcem i bramą otwieraną w stronę malowniczego stawu. Pocysterskie zabytki otacza piękny, 95-hektarowy park typu angielskiego. Poprowadzono po nim trzy dendrologiczne ścieżki edukacyjne. Rudy leżą na w centrum Parku Krajobrazowego Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich. W malowniczej okolicy pozostało wiele pamiątek związanych z działalnością Cystersów. Same Rudy są jednym z elementów Europejskiego Szlaku Cysterskiego. Przecinają je ponadto znakowane szlaki turystyki pieszej i rowerowej.
Po podziale Śląska w wyniku plebiscytu i powstań, wielu Niemców wyemigrowało z terenów przyznanych Polsce. Osiedlali się w dużej liczbie w miastach przygranicznych, w tym w Zabrzu. Z myślą między innymi o nich powstały więc nowe osiedla, np. św. Józefa czy GAGFA. W krótkim czasie wznoszono też nowe kościoły. Zabrzańskie Stowarzyszenie Budowy Kościoła Świętego Józefa zostało założone w 1930 roku. Po zebraniu środków finansowych, zwróciło się do architekta Dominikusa Boehma, profesora Koelner Werkschulen w Kolonii, z propozycją przygotowania przez niego projektu nowej świątyni. Boehm był uznawany za specjalistę od budownictwa sakralnego - miał już wówczas na koncie ciekawe kościoły, na przykład św. Józefa w Offenbach, Chrystusa Króla w Bischofsheim czy Stella Maris w Norderney. Gmach kościoła św. Józefa był gotowy już w grudniu 1931, a w następnym roku miała miejsce uroczystość konsekracji. Zbudowano go z cegły (o różnych odcieniach, co uzyskano poprzez różne czasy ich wypalania) na planie prostokąta, zaokrąglonego jednak od strony prezbiterium. Od wschodu dostawiono niewiele wyższą wieżę o kwadratowej podstawie. Główne wejście do świątyni znajduje się między dwiema kolejnymi, wysokimi wieżami bez hełmów, które spinają wielokondygnacyjne arkady – aż po szczyty. Wnętrze jest bardzo przestronne, z szeroką nawą główną i wąskimi bocznymi. Wyraźnie podkreślone jest znaczenie prezbiterium, wyniesionego ponad powierzchnię posadzki nawy. Interesujący jest kasetonowy strop. Światło do wnętrza wpada przez wąskie, zwieńczone półkoliście okna oraz nawiązujące do gotyku rozety. Dominikus Boehm zaprojektował także trzy witraże, chrzcielnicę i ambonę. Twórca świątyni nadał jej elementom wiele symbolicznych znaczeń, które warto dostrzec i rozszyfrować.
Wszystko zaczęło się w 1796 roku, kiedy to w mieście nad Kłodnicą uruchomiono pierwszy na kontynencie (poza Wielką Brytanią) wielki piec opalany koksem. Sukces miał wielu ojców, ale najwięcej do powiedzenia miał szkocki wynalazca i przedsiębiorca – John Baildon. Po dwóch latach w hucie ruszyła gisernia, zajmująca się odlewaniem gotowych przedmiotów. Gliwicka odlewnia, wraz z bliźniaczymi zakładami w Berlinie i Sayn, zajmowała się produkcją zarówno armat, jak i odlewów artystycznych. Współpracowała z najwybitniejszymi artystami, wśród których były tak znane nazwiska, jak Karl Friedrich Schinkel, August Kiss czy Teodor Kalide. Hutą zachwycał się Julian Ursyn Niemcewicz, podróżujący po Śląsku w 1821 roku. Pisał: „Gliwice odlewają w rozmaitych robotach do 100 000 cetnarów żelaza. Od ogromnych dział szturmowych do przedmiotów sztuk i najdrobniejszych łańcuszków, wszystko znaleźć tam można. Widziałem tam mosty całe, kraty, lwy, kandelabry, wazy, krucyfixy, medaliony wielkie i małe, krzyżyki, pierścionki, łańcuszki.” Warto wspomnieć, że najwyższe pruskie odznaczenie wojskowe – Żelazny Krzyż – zostało po raz pierwszy odlane w Gliwicach w 1813 roku. Po II wojnie światowej tradycje huty gliwickiej przejęły Gliwickie Zakłady Urządzeń Technicznych (GZUT). Stąd wyszły tak znane pomniki, jak warszawska Nike, Pomnik Powstańców Śląskich w Katowicach, Wyspiańskiego w Krakowie. Muzeum Odlewnictwa utworzono w 1991 roku w jednej z hal dawnej huty na terenie GZUT. W 2010 r. zostało ono przeniesione i obecnie mieści się w odnowionej maszynowni dawnej kopalni „Gliwice”. Budynki założonej w 1901 roku kopalni projektowali Emil i Georg Zillmanowie – twórcy katowickich osiedli: Giszowca i Nikiszowca. W XXI wieku zrewitalizowano maszynownię, cechownię i willę dyrektora. W 2010 roku zaprezentowano w nowym miejscu wystawę multimedialną. Tak opisuje ją sam twórca aranżacji , Mirosław Nizio: „Inspiracją dla wystroju ekspozycji stała się struktura miasta oraz architektura starych pieców hutniczych. Już same dokumenty ryciny, szkice po trosze określały charakter tego miejsca. W ten sposób powstały obiekty, które symbolicznie mają przedstawiać fabrykę oraz piece hutnicze: cztery kubiki, z których wydobywa się żar. (…) Bardzo ciekawym elementem są wnętrza pieców, do których zwiedzający mogą wchodzić i w których zapoznają się z uporządkowaną już chronologicznie historią odlewnictwa artystycznego od XVIII- do XX-wiecznych budowli przemysłu żeliwnego, gliwickich i okolicznych wyrobów artystycznych”. Muzeum znajduje się na Szlaku Zabytków Techniki.
Łaziska Górne są miejscowością o starej metryce, położoną na południu Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego, w powiecie mikołowskim. Okolice te już w pierwszej połowie XIX wieku stały się miejscem intensywnego rozwoju przemysłowego - przede wszystkim wydobycia węgla kamiennego. Od drugiego dziesięciolecia ubiegłego wieku dużą rolę w krajobrazie gospodarczym tej miejscowości odgrywa Elektrownia Łaziska. Początki Elektrowni Łaziska sięgają roku 1917, kiedy książę pszczyński rozpoczął w Łaziskach budowę fabryki karbidu oraz, związanej z nią, elektrowni. Już w następnym roku działalność podjęła firma o nazwie: Kraft- und Schmelzwerke „Prinzengrube” Aktiengesellschaft (Elektrownia i Karbidownia Kopalni „Książątko” SA). W latach 20. ubiegłego wieku zakład się rozbudowuje oraz zmienia nazwę na Zakłady „Elektro”, których właścicielem staje się Towarzystwo Akcyjne „Elektra” z Zurychu. Począwszy od roku 1927, do 1953 łaziska elektrownia jest największą w kraju. Po II wojnie światowej zakład ulega podziałowi na elektrownię i Hutę „Łaziska”. Obecnie elektrownia jest 3 pod względem mocy na Śląsku. Muzeum Energetyki otwarto w roku 2003, w budynku dawnej rozdzielni elektrycznej 60 kV z 1928 roku. Jego organizatorem było Towarzystwo Przyjaciół Muzeum Energetyki. Do dziś udało się tutaj zgromadzić około 6 tysięcy eksponatów. Do najcenniejszych z nich zalicza się stuletnia angielska żarówka, żarówka o mocy 4200 W z latarni morskiej w Świnoujściu, silnik spalinowy „Deutz” na biogaz z 1938 roku czy turbogenerator firmy Alsthom-AEG z roku 1941. Imponująco prezentuje się kolekcja liczników energetycznych. Ciekawostką jest kombinezon ochronny, który wytrzymuje uderzenie nawet kilkuset tysięcy V. Od 2010 roku w muzeum działa „Iskrowisko”, czyli sala doświadczalna, w której zobaczymy wyładowania elektryczne rzędu 1000000 V! 6 stycznia każdego roku odbywa się „Święto Światła” z krzesaniem ognia, zapalaniem oryginalnej żarówki Edisona oraz prezentacją najnowszych technologii świetlnych. Muzeum Energetyki w Łaziskach znajduje się na Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego.
Łaziska Górne są miejscowością o starej metryce, położoną na południu Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego, w powiecie mikołowskim. Okolice te już w pierwszej połowie XIX wieku stały się miejscem intensywnego rozwoju przemysłowego - przede wszystkim wydobycia węgla kamiennego. Od drugiego dziesięciolecia ubiegłego wieku dużą rolę w krajobrazie gospodarczym tej miejscowości odgrywa Elektrownia Łaziska. Początki Elektrowni Łaziska sięgają roku 1917, kiedy książę pszczyński rozpoczął w Łaziskach budowę fabryki karbidu oraz, związanej z nią, elektrowni. Już w następnym roku działalność podjęła firma o nazwie: Kraft- und Schmelzwerke „Prinzengrube” Aktiengesellschaft (Elektrownia i Karbidownia Kopalni „Książątko” SA). W latach 20. ubiegłego wieku zakład się rozbudowuje oraz zmienia nazwę na Zakłady „Elektro”, których właścicielem staje się Towarzystwo Akcyjne „Elektra” z Zurychu. Począwszy od roku 1927, do 1953 łaziska elektrownia jest największą w kraju. Po II wojnie światowej zakład ulega podziałowi na elektrownię i Hutę „Łaziska”. Obecnie elektrownia jest 3 pod względem mocy na Śląsku. Muzeum Energetyki otwarto w roku 2003, w budynku dawnej rozdzielni elektrycznej 60 kV z 1928 roku. Jego organizatorem było Towarzystwo Przyjaciół Muzeum Energetyki. Do dziś udało się tutaj zgromadzić około 6 tysięcy eksponatów. Do najcenniejszych z nich zalicza się stuletnia angielska żarówka, żarówka o mocy 4200 W z latarni morskiej w Świnoujściu, silnik spalinowy „Deutz” na biogaz z 1938 roku czy turbogenerator firmy Alsthom-AEG z roku 1941. Imponująco prezentuje się kolekcja liczników energetycznych. Ciekawostką jest kombinezon ochronny, który wytrzymuje uderzenie nawet kilkuset tysięcy V. Od 2010 roku w muzeum działa „Iskrowisko”, czyli sala doświadczalna, w której zobaczymy wyładowania elektryczne rzędu 1000000 V! 6 stycznia każdego roku odbywa się „Święto Światła” z krzesaniem ognia, zapalaniem oryginalnej żarówki Edisona oraz prezentacją najnowszych technologii świetlnych. Muzeum Energetyki w Łaziskach znajduje się na Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego.
Łaziska Górne są miejscowością o starej metryce, położoną na południu Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego, w powiecie mikołowskim. Okolice te już w pierwszej połowie XIX wieku stały się miejscem intensywnego rozwoju przemysłowego - przede wszystkim wydobycia węgla kamiennego. Od drugiego dziesięciolecia ubiegłego wieku dużą rolę w krajobrazie gospodarczym tej miejscowości odgrywa Elektrownia Łaziska. Początki Elektrowni Łaziska sięgają roku 1917, kiedy książę pszczyński rozpoczął w Łaziskach budowę fabryki karbidu oraz, związanej z nią, elektrowni. Już w następnym roku działalność podjęła firma o nazwie: Kraft- und Schmelzwerke „Prinzengrube” Aktiengesellschaft (Elektrownia i Karbidownia Kopalni „Książątko” SA). W latach 20. ubiegłego wieku zakład się rozbudowuje oraz zmienia nazwę na Zakłady „Elektro”, których właścicielem staje się Towarzystwo Akcyjne „Elektra” z Zurychu. Począwszy od roku 1927, do 1953 łaziska elektrownia jest największą w kraju. Po II wojnie światowej zakład ulega podziałowi na elektrownię i Hutę „Łaziska”. Obecnie elektrownia jest 3 pod względem mocy na Śląsku. Muzeum Energetyki otwarto w roku 2003, w budynku dawnej rozdzielni elektrycznej 60 kV z 1928 roku. Jego organizatorem było Towarzystwo Przyjaciół Muzeum Energetyki. Do dziś udało się tutaj zgromadzić około 6 tysięcy eksponatów. Do najcenniejszych z nich zalicza się stuletnia angielska żarówka, żarówka o mocy 4200 W z latarni morskiej w Świnoujściu, silnik spalinowy „Deutz” na biogaz z 1938 roku czy turbogenerator firmy Alsthom-AEG z roku 1941. Imponująco prezentuje się kolekcja liczników energetycznych. Ciekawostką jest kombinezon ochronny, który wytrzymuje uderzenie nawet kilkuset tysięcy V. Od 2010 roku w muzeum działa „Iskrowisko”, czyli sala doświadczalna, w której zobaczymy wyładowania elektryczne rzędu 1000000 V! 6 stycznia każdego roku odbywa się „Święto Światła” z krzesaniem ognia, zapalaniem oryginalnej żarówki Edisona oraz prezentacją najnowszych technologii świetlnych. Muzeum Energetyki w Łaziskach znajduje się na Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego.
Łaziska Górne są miejscowością o starej metryce, położoną na południu Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego, w powiecie mikołowskim. Okolice te już w pierwszej połowie XIX wieku stały się miejscem intensywnego rozwoju przemysłowego - przede wszystkim wydobycia węgla kamiennego. Od drugiego dziesięciolecia ubiegłego wieku dużą rolę w krajobrazie gospodarczym tej miejscowości odgrywa Elektrownia Łaziska. Początki Elektrowni Łaziska sięgają roku 1917, kiedy książę pszczyński rozpoczął w Łaziskach budowę fabryki karbidu oraz, związanej z nią, elektrowni. Już w następnym roku działalność podjęła firma o nazwie: Kraft- und Schmelzwerke „Prinzengrube” Aktiengesellschaft (Elektrownia i Karbidownia Kopalni „Książątko” SA). W latach 20. ubiegłego wieku zakład się rozbudowuje oraz zmienia nazwę na Zakłady „Elektro”, których właścicielem staje się Towarzystwo Akcyjne „Elektra” z Zurychu. Począwszy od roku 1927, do 1953 łaziska elektrownia jest największą w kraju. Po II wojnie światowej zakład ulega podziałowi na elektrownię i Hutę „Łaziska”. Obecnie elektrownia jest 3 pod względem mocy na Śląsku. Muzeum Energetyki otwarto w roku 2003, w budynku dawnej rozdzielni elektrycznej 60 kV z 1928 roku. Jego organizatorem było Towarzystwo Przyjaciół Muzeum Energetyki. Do dziś udało się tutaj zgromadzić około 6 tysięcy eksponatów. Do najcenniejszych z nich zalicza się stuletnia angielska żarówka, żarówka o mocy 4200 W z latarni morskiej w Świnoujściu, silnik spalinowy „Deutz” na biogaz z 1938 roku czy turbogenerator firmy Alsthom-AEG z roku 1941. Imponująco prezentuje się kolekcja liczników energetycznych. Ciekawostką jest kombinezon ochronny, który wytrzymuje uderzenie nawet kilkuset tysięcy V. Od 2010 roku w muzeum działa „Iskrowisko”, czyli sala doświadczalna, w której zobaczymy wyładowania elektryczne rzędu 1000000 V! 6 stycznia każdego roku odbywa się „Święto Światła” z krzesaniem ognia, zapalaniem oryginalnej żarówki Edisona oraz prezentacją najnowszych technologii świetlnych. Muzeum Energetyki w Łaziskach znajduje się na Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego.